Wszystko zaczęło się od jednej podróży.
Zaczęło się dość banalnie. Od wyjazdu do Pabianic.
Jechałem autostradą A1. Na trasie znajdował się odcinkowy pomiar prędkości i, jak wielu kierowców, zacząłem zastanawiać się nad jednym: jaka jest moja średnia prędkość?
Nie chodziło o szybką jazdę. Chodziło o niepewność. O ciągłe zerkanie na licznik i zastanawianie się, czy mogę spokojnie wyprzedzić, ile zostało do końca odcinka oraz czy średnia nadal mieści się w limicie.
Pomyślałem wtedy, że telefon może przecież policzyć to za mnie.
Nie miałem roadmapy. Nie miałem planu monetyzacji. Chciałem rozwiązać jeden konkretny problem i prowadzić spokojniej.
Pierwsza wersja aplikacji powstała wyłącznie dla mnie. Dopiero później zacząłem pokazywać ją znajomym. Okazało się, że wiele osób podczas przejazdu przez odcinkowe pomiary zadaje sobie dokładnie te same pytania.
Tak powstał OPP Asystent.
Zdjęcie obok zostało zrobione w dniu, gdy pierwsza wersja aplikacji czekała na akceptację w App Store. To był moment, w którym prywatny projekt zaczął stawać się aplikacją dla innych kierowców.


